Putin zaproszony na szczyt G20. Tak zareagował Donald Tusk
Marco Rubio, sekretarz stanu USA, poinformował w środę, że Stany Zjednoczone zaprosiły prezydenta Rosji Władimira Putina na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu na Florydzie.
O sprawie mówił premier Donald Tusk na konferencji prasowej z premierem Bułgarii. – Problem obecności Rosji, prezydenta Putina w formatach międzynarodowych to jest sprawa, którą rozważamy od wielu, wielu lat. Po pierwszym ataku Rosji na Ukrainę nie wchodziło w rachubę, aby Rosja uczestniczyła w formacie G8 do czasu, kiedy tam była i ten format zamienił się w format G7, czyli tych największych państw, najpoważniejszych państw, które szanują ład międzynarodowy i fundamenty demokracji. Więc słusznie wówczas uznano, że Rosja nie powinna uczestniczyć w tym formacie. Kiedy byłem szefem RE, to reprezentowałem UE zarówno na szczytach G7, G20. Było dość oczywiste, że Rosja nie wypełnia standardów jako agresor, a było to przed pełnoskalową wojną – mówił szef rządu.
Zachęta dla Rosji?
Tusk powiedział, że Trump już w trakcie swojej pierwszej kadencji w Białym Domu szukał kontaktu z Putinem. – Pamiętam jak dziś długą dyskusję z prezydentem Trumpem w czasie jego pierwszej kadencji, to było w czasie szczytu w Kanadzie i już wtedy prezydent Trump przekonywał, że dobrze byłoby, żeby prezydent Putin siedział przy stole, ale pozostali partnerzy, w tym także ja jako wówczas szef RE tłumaczyliśmy, że byłoby to usprawiedliwienie agresji rosyjskiej. Dzisiaj sytuacja jest jeszcze gorsza – mówił dalej.
Premier stwierdził, że poparłby zaproszenie prezydenta Putina na G20, gdyby mogło przyczynić się do wypracowania sprawiedliwego pokoju.
– Moim zdaniem, to jest moja obawa, ale tak mówi mi też moje doświadczenie, że w tej chwili na tym etapie Rosja może to potraktować jako raczej zachętę do kontynuowania swojej agresywnej polityki i tego się obawiam. Boję się jakiejkolwiek formy usprawiedliwienia agresji rosyjskiej na Ukrainę. Natomiast jeśli są możliwe działania, które mogłyby skłonić Rosję i Putina do rozmów pokojowych, to Polska jest najbardziej zainteresowana tym, żeby pokój nastąpił jak najszybciej – dodał premier.